Przed rozpoczęciem czytania powieści, natrafiałam na recenzję pozytywne i negatywne, dlatego moje nastawienie było neutralne. Dzięki temu, że nie spodziewałam się, co mnie czeka, czytało mi się bardzo przyjemnie.
Szmaragdowa tablica jest jedną z lepszych i ciekawszych książek, jakie przeczytałam w ostatnim czasie. Po całym roku szkolnym, gdzie na historii mieliśmy czasy II wojny światowej, myślałam, że nie zniosę kolejnych opowieści o wojnie, torturach, morderstwach... A jednak! Dzięki temu polubiłam te czasy i z wielką przyjemnością sięgnęłam po książkę. Carla Montero stworzyła wspaniałą historię, gdzie mamy paru głównych bohaterów i z każdym możemy się utożsamić. Jest to taka mieszanka gatunków: trochę powieści historycznej, obyczajowej, kryminalnej, obyczajowej i romansu. Osobiście najbardziej przypadł mi do gustu wątek romansu. Jedyną wadą, jaką dostrzegłam, było to, że troszeczkę został spłycona cała tajemnica szmaragdowej tablicy i dość przewidywalna końcówka. Uważam, że można było rozwinąć ten wątek i odpowiedzieć, jaki sekret był skrywany, że Hitler tak pragnął Astrologa.

Może fabuła na to nie wskazuje, ale książka jest naprawdę dobra. Mimo że ma ponad 600 stron, czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Nawet nie wiem kiedy przeleciało mi tyle kartek. Wszyscy bohaterowie, którzy występują, moją swoją własną historię życia. Poznajemy ich całkowicie, z wszystkimi wadami i zaletami. Najbardziej do gustu przypadł mi major SS. Fakt, był nazistą i to od razu wskazuje na nienawiść, ale został przedstawiony, jako szarmancki, męski, dla którego czasem ważniejsze losy są zwykłych ludzi niż rozkazy samego Führera. Uważam, że bardziej wciągająca była część z przeszłości, napisana z większą uwagą. Z tego co zauważyłam, większość książek, które zostały napisane dwutorowo, część osadzona w przeszłości jest lepsza, przynajmniej dla mnie.
Podsumowując, książka trafia na moją listę ulubionych i z całego serca polecam! :)
To coś w sam raz dla mnie. Z przyjemnością przeczytam, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńJestem na 255 stronie, ciekawi mnie kim jest Posen Geist. . .
OdpowiedzUsuńMnie też bardzo to ciekawiło :)
Usuń